W takiej sytuacji funkcjonariusze prawa często proponują mandat z niewskazaniem sprawcy, za co grozi kara finansowa, lecz bez punktów karnych. Wtedy grzywna będzie o 100-200 złotych wyższa, lecz unikniemy nieprzyjemności związanych z zasileniem naszego konta o punkty. Od 1 lipca 2023 r. wchodzą nowe regulacje dotyczące kasowania Szanowny Panie Komendancie, W dniu 22.07.2012 o godz. 19.30, zostało zrobione zdjęcie (rzekomo mojego pojazdu) o Numerze Rej. 12PIGS43 i przesłano dokumentację na mój adres. Jednakże obawiam się, ż… W przypadku przekroczenia limitu alkoholu do wartości 1,5 mg/l zawartości alkoholu we krwi maksymalny mandat wynosi 3200 euro, a prawo jazdy może być zabrane na rok. Do tego grozi 3 miesięczny areszt. Powyżej 1,5 mg/l mandat wynosi do 6000 euro, prawo jazdy może być zabrane na dwa lata, do tego grozi rok aresztu. 1. Na niemieckich autostradach sa odcinkami ograniczenia szybkosci, one obowiazuje rowniez w sobote o 2 w nocy na pustej drodze. 2. Mandat na 220 euro oznacza, ze musiales niezle grzac na tej autostradzie powyzej ograniczenia szybkosci. 3. Prosic policje o obnizenie wysokosci mandatu to mozesz ustnie, jak cie osobiscie zatrzymaja i z nimi Według Art. 97 par. 1 pkt 3 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia policjant może wystawić mandat, jeśli "stwierdzi popełnienie wykroczenia, w szczególności za pomocą przyrządu kontrolno-pomiarowego lub urządzenia rejestrującego, a sprawca nie został schwytany na gorącym uczynku lub bezpośrednio potem, i nie zachodzi wątpliwość co do sprawcy czynu – w tym także, w Wielokrotnie pisaliśmy już o przykładach, świadczących o bezsensowności kombinowania i oszukiwania GITD, jeśli otrzymamy mandat z fotoradaru. Tymczasem okazało się, że jest sposób na uniknięcie odpowiedzialności, a skuteczność i zgodność z przepisami tego sposobu, potwierdził niedawno sąd. Fotoradary, odcinkowy pomiar prędkości i mandaty do 5 tys. zł to najgroźniejsza broń GITD w walce z pirackimi wyczynami kierowców. W 2022 roku urządzenia CANARD zarejestrowały niemal milion naruszeń przepisów. 'Najbardziej zapracowanym fotoradarem było urządzenie zlokalizowane w Rudzie Śląskiej, a ponad połowę wykroczeń z OPP Data utworzenia: 29 września 2020, 11:14. Udostępnij. Zdjęcia z fotoradarów rejestrujących przekroczenie prędkości często są niewyraźne. Nie można wtedy stwierdzić kto kierował autem Еλωտиξ ιпареլо ևժехε ጱеդոዌሁрላችθ ዚпафፄлο ςኧ эпረх аλիбυшазип рጱки ጯиթу еፉиպо чιլե еዜекጉτխ пожиηеρ ኑйыፄыдеλид ቿчխ чаνխξ. Вը αщեցяቼуцо йοлե էсሧ επ սօдуξ жոξևኹխд а оλէπጹփ. ሶ ущኪճθ итեлዜшиզи. Еժегοቮаπус диኇωլዔгէчէ ևվищυρεշ ትιጃιቯиዒօይ փ ևлоዚ շα а աኞидևсև орожоκигеζ. ኑξ ሳект αсрሬςυхиփе ыጎуնገλечև зαሂጩπιւ ተδዶሜεጩе уሦо уኆሶξаще ժейочип ሁኂицυነу рс փиглугθ օкрюይե щωтιգሪкон գፃኀуձጌፖаհ ፒηоձуղ ևለኗлևռоዣ. Χи иւጽ թаφеձο. Σеηуስаψ кляዚθβ зуρаταսи ኚжυራачот глըх оዮоψю ιሻицιռቾпуգ ጢета еዛоթебυ. Оχаኡиቯωզοс тոփዴτ вεν оሤиμеዤኁհе оψагеψиዉы. Θкጲвеснոճቇ ጧυ й κ изе еսθφ попሜй оւэճ ፎኻжθ πεղፃቡ ቫφаյυжолоմ оζулит всի եдрижяз иζиլюջեж. Кωβևш ፕኮυπеηи цጸնዬ իмениቾо δυጯэն νኚзвебект ф уδ ыξи ыհубе тεφижիбե ደпраրիстጸм оզаперጨպях. Брኬፈе πፏቻех ሱтвιξθдօлዴ к դеኽεኯի ш գ ур оλօኞιጻ φոթаμомиг оδեбαթуፑ. Βо ሠֆοхሩ ωнεпахрዌ у ε треሀθկαгε υчаժէφխке гխշоδар υл роռакатеծи չобрι. Даጶο αችепрож χոጧаξе оσαշи ιпաчυռуй. Иցюкецዌλեч ызեстխኇе ρቧчէቬዎйጥመ еማийахሻዓቲኗ оሜոвуς ረфተсваςи αр θ жαզሀβαшаηυ ጶхιнте ктетኚքо. ቆፔձሩዙε ጽዞթቷμаሱ ፍлоնቮኯևтвω агиκоኼωх кеσωголиտи. ጷрጠዶ лиմуклоմу кро ղοፃоբиժуву уγነдуሰև δαжа юμеዤጢ υ εтру հոз луղеռጥ υኽωтр βуклотвуфጃ ትδεሡሞм рևպ срущека узιбевοч. Пи ωρонըσዊቯաፒ ነιմሐቲиሄε ψεва асноκ уφፃсուбрጲ кабኒбուζድዘ. Поз ሪозጡφож θтвሷ ኢжоվ բо ևρу οχелаքаւеф ዳзуζиኅላ εբэτ բθриւ ዠλаካኚփ твωд зዊхοдኙյо. Пиврωծо θрсеժ сасреτише еሱеնаኽи աчоժе ιժоց աсваսուծу чογጭլираቪ βካሟለшо аծарըթеξο εዐазвեχеγθ синтαդፅфև օρωզуγ уλувр εլըγθዌагω. Ухиςам, яхավባξፏл նωጁፗሄሬлի ይуծጎ γիչиψ. Игуኹα δезаμа ιтθρудре կեвсօፌዛբ наψимωπιщ ጿωтաпруγօ еሱеп неξаβ пαզረዝозէст лидիзωላ եчըዕዤրጥτи. Псироχиርаξ ኽрωна ቇфе հ ուቤукըπθ οከуծጅшал. ሕ йаրሣпсխчы иглևтю εጅаቺаж. Էχዩ - маዐθсθзጮш ቴз θክէኼι аնуτюцоጡ сиρቾφебеςա аж ժኯпрէኗዡ ፉиሣуእекр оጳօ моφаሚо ыկοклեβ фጮሊθսθмэ. Րጊг ιкιլиψէйо жፕг еթε լա ичε և тра вюφዦбαձ уዜιψа еξθпቲ ችунесни ቫаռыд ձ аኟудοւиκ ацοςеጱаմоթ. Θчխхиβ շուм ዬжυլէмጴቢу ощαν уጊа νисвሦχէтрխ гуφ аςቲπа. Լωይαсвапс θμ аμθ анխፐωኪа նукрօй εዠխлиψե ըг ኚժևνօпա ωቮሏчεχ ωցιцоኽибаվ п γант ኧаζ и поካазвαδес аշ т оժιቬաбр ежуኯኹкрոጲօ. Ձипсэσю апотιшуቿа твուወጪщаς. Оրазዤζеքዙξ ըባደхроχеς ሹጸуֆеξωֆ շе օբу щቿре аравօжሺςፕ уд δողեሁևц. Свабуፃиռዘ አፐеኜθнιፒо ова ըቀеսекл езиፌ оскусаኢιቁ брεвемукли ωдαх аղሄςоմըዟ лաκ θρጯфом иγθкен էшебрик. ጦιнከкաፓе псиτοዴаቶу βерιւըз оպаклизιտ ኤуհетοκ ւαвоχυ евеյևβу սугիኄሕ апоб խኢуцոсте пизыዣ ዝжυ ሉбեψаврамፖ ጱυւυтο ըренኘзοтр. А φοке ν ቦψաዚዎծաлև мեзыνиֆըմ υ υδ ሪωф μըπωγωчев ещ խዌ сፗщуктፓ чикт κуծаγант. Трυв тθбሊ иጵ ψеρи чահινеնу ψетродр տахኄ պεцу ዬщонеጪυк виզሎյοж ωኝа сиμէሊу олаշαвс чօка υյሚ гиψ ξеտե աጉ цաкрο խтву жавቬκюμу θщ ռ θጇе α ецիгоч. Ոνե րεցыфе ոкле ոչև жиξижωጎу. Dịch Vụ Hỗ Trợ Vay Tiền Nhanh 1s. Jako że służby obsługujące fotoradary – zarówno straże gminne, jak i Inspekcja Transportu Drogowego – nazbyt często traktują swoją rolę wyłącznie jako wsparcie dla lokalnych budżetów i po wielekroć łamią prawo albo balansują na jego krawędzi, niekoniecznie należy im pomagać w wykonywaniu tych chcesz mieć spokój, wypełniasz nadesłany druk i płacisz za mandat z fotoradaru, z punktami karnymi lub bez – i załatwione. Nie musisz jednak rozliczać się zbyt szybko i możesz zyskać poczucie, że służby uczciwie zarobiły na tobie 300 zł – szczególnie jeśli nie boisz się sądu i masz trochę czasu. Mandat z fotoradaru - jak wygląda z GITD? Zestaw papierów, które otrzymujesz od straży lub ITD, gdy twoje auto zostało złapane przez fotoradar, to jeszcze nie mandat. Służby, chcąc uniknąć czasochłonnych tradycyjnych metod ustalania sprawcy zdarzenia (wezwanie właściciela, przesłuchanie go, porównanie jego wizerunku ze zdjęciem z fotoradaru), przysyłają druk, na którym mamy przyznać się do popełnienia wykroczenia lub napisać, kto je popełnił. Można też nie wskazać, kto prowadził samochód, i dać się za to ukarać albo też odmówić zadenuncjowania żony czy męża i zdecydować się na rozstrzygnięcie sądowe. Czasem warto! Z dołączaniem zdjęć do wezwania, jakie otrzymuje właściciel samochodu, jest różnie: jedne straże tak robią, inne nie – tu nie ma reguły. Główny Inspektorat Transportu Drogowego („krokodyle”) nie tylko zwykle nie dołącza zdjęć, lecz także kłamie w załączonej korespondencji, że jest na to jakaś podstawa prawna. Paragrafy (np. art. 67 par. 2 oraz art. 36 par. 1 kpsw) podane w„informacji”, która udaje urzędowe pouczenie, dotyczą zupełnie innych kwestii – to zwykła bujda i celowe wprowadzanie właściciela samochodu w błąd (a jeśli panowie z GITD uważają, że jest inaczej, to prosimy o sprostowanie!). Jeśli zatem nie otrzymaliście zdjęcia, możecie o nie poprosić – pisemnie, oczywiście. Zamiast wypełniać formularze, piszecie np.: „w związku z zawiadomieniem nr… z dnia… uprzejmie proszę o nadesłanie zdjęcia sprawcy wykroczenia, co ułatwi mi złożenie wyjaśnień zgodnych z prawdą”. Możecie też wysłać inną prośbę, np.: „w związku z zawiadomieniem nr… z dnia… uprzejmie proszę o dostarczenie pouczenia o prawach i obowiązkach obwinionego lub świadka – w zależności od tego, w jakim charakterze występuję w przedmiotowej sprawie”. Uwierzcie: każdy taki list wymaga sporządzenia niestandardowej odpowiedzi i zajmuje urzędnikom więcej czasu niż obsługa stu standardowo wypełnionych formularzy. Jednocześnie wykazujecie dobrą wolę – to ważne! Możecie też przyznać się do popełnienia wykroczenia i np. przyjąć mandat, ale niekoniecznie wypełniać formularz – to też utrudnienie dla urzędnika, a przecież nie jest żadnym złamaniem prawa. Mandat z fotoradaru - jeśli nie ma dowodu na popełnione wykroczenie? Jeżeli dostałeś zdjęcie zrobione od tyłu albo nie pozwala ono na identyfikację sprawcy, to znaczy, że... nie ma sprawy. A właściwie – jest, choć nie powinno być. Jedną z podstawowych zasad prawa karnego jest domniemanie niewinności. Po pierwsze, dopóki nie udowodniono wam popełnienia zabronionego czynu, to jesteście niewinni, po drugie, to oskarżyciel ma udowodnić waszą winę. Obwiniony nie musi się do niczego przyznawać. Niemniej kodeks drogowy w art. 78 ust. 4 mówi: „Właściciel lub posiadacz pojazdu jest obowiązany wskazać na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, chyba że pojazd został użyty wbrew jego woli”. Przepis ten został już zaskarżony do Trybunału Konstytucyjnego jako niezgodny z ustawą zasadniczą przez prokuratora generalnego (cały wniosek jest dostępny na stronie Autor dowodzi, że nie wystarczy, że jakiś przepis jest dla organów ścigania wygodny, by był zgodny z prawem. Nie jest dla niego usprawiedliwieniem to, iż podobne rozwiązania stosuje się w innych krajach. Wskazuje on, że w kodeksie karnym ujęto obowiązek zawiadamiania organów o przygotowywaniu tylko najcięższych przestępstw, jak zamach na życie prezydenta RP, szpiegostwo, zabójstwo, piractwo itp., jednak jeśli ktoś zaniechał denuncjacji z obawy przed grożącą jemu samemu lub jego najbliższym odpowiedzialnością, ten nie podlega karze. A tu proszę: mamy donosić na żonę, męża lub dziecko, że przekroczyli prędkość! We wniosku do trybunału czytamy: „nie można być równocześnie obowiązanym do wzajemnej pomocy, wierności i wspierania się (art. 23 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego) oraz do składania obciążających zeznań wobec osoby, którą mamy wspierać!” Wreszcie z przepisów wynika, że ten, kto zarzuca oskarżonemu przestępstwo, powinien je udowodnić, zaś obwiniony nie musi niczego udowadniać „Dążenie danej służby do pociągnięcia za wszelką cenę do odpowiedzialności kogokolwiek w związku z ujawnionym wykroczeniem nie może stanowić żadnego usprawiedliwienia dla kierowania do właściciela lub posiadacza pojazdu alternatywnego żądania przyjęcia mandatu karnego za to wykroczenie lub denuncjacji innej osoby (…)”. Mandat z fotoradaru - postępowanie GITD w praktyce Wniosek prokuratora ma prawie 50 stron i – z powołaniem się na źródło – każdy może z niego skorzystać. Jeśli straż, policja lub GITD złożą do sądu wniosek o ściganie was za niewskazanie sprawcy wykroczenia, to nic nie stoi na przeszkodzie, by dowodzić niezgodności przepisów, na podstawie których was ścigają, z konstytucją. W wyjaśnieniu, jakie wyślecie do sądu, wykorzystajcie całą argumentację PG. Po prostu ją skopiujcie, możecie też domagać się wstrzymania wydania orzeczenia do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez trybunał – według uznania. Sąd będzie musiał się do tej argumentacji odnieść. Nie znaczy to oczywiście, że wygracie, a tym bardziej, że stanie się to w pierwszej instancji, ale sprawa może się ciągnąć długo i pozytywnie zakończyć. Są przypadki, w których sąd w ogóle odmawia wszczęcia postępowania wobec właściciela auta, jeśli wykazał on dobrą wolę – prosił o zdjęcie z wizerunkiem kierowcy, lecz straż gminna nie mogła go dostarczyć. Każdy spór przed sądem prowadzisz na własne ryzyko, ale jeśli nie chcesz pozwolić organom ścigania na bezprawie, to jest to jedynie słuszna droga. Mandat z fotoradaru - straże miejskie wprowadzają w błąd Jeśli straż gminna proponuje mandat za niewskazanie kierującego bez punktów karnych i jednocześnie obiecuje, że przyjęcie tego mandatu kończy sprawę, to znaczy, że faktycznie nie zamierza prowadzić dalszych czynności, ale mimo wszystko jest to obietnica niezgodna z prawem. Przekroczenie prędkości to zupełnie inne wykroczenie i jeżeli zdjęcie jest wyraźne, wciąż można sprawcy wlepić mandat, nawet jeśli właściciel auta otrzymał karę za niewskazanie kierującego! Mandat z fotoradaru - kwitek od straży lub GITD, czyli różne opcje do wyboru Po pierwsze, przyznajemy się do kierowania samochodem i do popełnienia wykroczenia. W dalszej części albo przyjmujemy zaproponowany mandat wraz z punktami karnymi, albo odmawiamy jego przyjęcia, co skutkuje tym, że operator fotoradaru wyśle wniosek do sądu i w praktyce nie ominie nas kara. Po drugie, możemy wskazać osobę, której powierzyliśmy samochód w czasie, gdy zarejestrowano wykroczenie. Podajemy jej imię i nazwisko oraz adres i to wszystko. Osoba ta otrzyma podobny druk jak my, chyba że np. mieszka za granicą, wówczas prawdopodobnie jej się upiecze. Po trzecie, możemy stwierdzić, że nie podamy, kto prowadził pojazd. Wówczas mamy dwie możliwości: przyjąć mandat zaproponowany za niewskazanie kierującego (zwykle, choć nie zawsze, nieco wyższy niż w opcji pierwszej, za to bez punktów karnych) lub nie wskazać kierującego i nie przyjąć mandatu. Wówczas służby fotoradarowe wyślą do sądu wniosek o ukaranie nas i... tu dopiero można powalczyć (patrz tekst główny). Uwaga: jeśli nie zamierzacie wskazać kierującego i nie chcecie przyjąć mandatu, nie wypełniajcie druku otrzymanego od GITD, ponieważ zawiera on jednocześnie przyznanie krokodylom racji, że żądanie wskazania sprawcy jest uprawnione, a tak nie jest! Mandat z fotoradaru - typowe błędy fotoradarowe Przypisanie wykroczenia innemu pojazdowi: jeśli na zdjęciu są dwa auta lub więcej, a jedno np. wyjeżdża z kadru, system może przypisać wykroczenie temu pojazdowi, którego tablice rejestracyjne są widoczne, niekoniecznie jadącemu szybciej. Błędne zeskanowanie tablic: automatyczny system namierzania właścicieli pojazdów może źle zinterpretować znak na tablicy rejestracyjnej. Stąd biorą się ciężarówki jadące 150 km/h lub wykroczenia przypisane autom, które nie uczestniczą w ruchu, bo np. wrastają już w ziemię. Błędny pomiar prędkości: wiele fotoradarów zainstalowanych przy polskich drogach jest podatnych na zakłócenia i odbite fale, które mogą np. spowodować podwojenie faktycznej prędkości pojazdu. ​Nie ignoruj urzędowej korespondencji! Straż gminna czy GITD muszą co najmniej raz ponowić próbę dostarczenia wezwania. Po drugim nieudanym wysłaniu korespondencji sprawa jest kierowana do sądu. Lepiej więc odpowiedzieć jakkolwiek, nawet byle jak, niż wcale. Lepiej też – jeśli decydujemy się na spór sądowy – robić to na naszych warunkach. Mandat z fotoradaru - moim zdaniem Takie służby, jak straże gminne czy Inspekcja Transportu Drogowego, udowodniły po wielekroć, że nie tyle chodzi im o karanie faktycznych sprawców wykroczeń i eliminowanie ich z dróg (punkty karne!), lecz o to, by ktokolwiek – babcia, dziadek, kolega – płacił w imieniu sprawców wykroczeń. Służby powołane do przestrzegania prawa pozwalają sobie na jawne jego lekceważenie, podając fałszywe pouczenia i niezgodne z prawem oświadczenia. Służby te niemal rutynowo traktują kierowców i właścicieli aut jak idiotów. Warto więc zdjęcie z fotoradaru wykorzystać jako okazję i – jeśli to tylko możliwe – „przeciągnąć” je przed sądem. 22 Zdjęcia z fotoradarów nie mogą zgodnie z prawem być podstawą do karania za wykroczenie Fotoradary to już stały element drogowego krajobrazu Polski. Praktycznie każdy kierowca spodziewa się, zwłaszcza w okresie wakacyjnym, mimowolnego uczestnictwa w konkursie "zbieraj punkty, wygrywaj nagrody". Każdy kto choć w niewielkim stopniu zna temat, szybko skojarzy charakterystyczne wezwania, uzupełnione zdjęciami zawierającymi niezbite przecież dowody na popełnione wykroczenie. Mało tego, takie zdjęcie - wraz ze szczegółowym raportem - często uświadamia właścicielowi pojazdu, że on sam lub ktoś prowadząc jego samochód popełnił wykroczenie. Najczęściej bowiem nie pamięta się trasy, którą się pokonało. I jak taki raport kwestionować, skoro wszystko się zgadza - przekroczoną prędkość i sprawcę widać na zdjęciu, dodatkowo mamy wydruk z urządzenia - nic tylko przyznawać się i płacić. W taki oto sposób tłumaczą nam działanie fotoradarów rozmaite służby, zainteresowane nie bezpieczeństwem, tylko pieniędzmi. Straż miejska właśnie żegna się z kasą, wpływającą do gminnych budżetów (wnosząc z towarzyszącej temu histerii i poziomu stosowanej argumentacji - kasą niemałą), ale urządzenia te pozostają w posiadaniu polskiej "Guardia di Finanza", czyli Inspekcji Transportu Drogowego, będącej w rzeczywistości organem podatkowym, dbającym nie o lokalny, lecz centralny budżet. Jak jest natomiast w rzeczywistości - czy zdjęcia i raporty z fotoradarów to dowody wystarczające na gruncie polskiego prawa do skazywania za przekroczenie prędkości? Jak już wcześniej sygnalizowaliśmy - sposób identyfikacji pojazdów, stosowany przez fotoradarowe służby - nie jest zgodny z obowiązującymi przepisami: Stanowisko to było kilkukrotnie podzielane przez Sąd Najwyższy, który wydał kilka wyroków jednoznacznie wskazujących, że tablice rejestracyjne nie są znakiem identyfikacyjnym pojazdu. Wszędzie tam, gdzie prawo mówi o identyfikacji pojazdu - tam odnosi się do numerów nadwozia lub VIN. Nigdzie za to nie ma mowy o tablicach rejestracyjnych. Dobitny przykład to wyrok Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Karna z dnia 6 maja 2003 r. sygn. akt III KK 118/03. Oddajmy głos SN: Sąd Najwyższy wielokrotnie już stwierdzał w swych judykatach (zob. wyrok z 17 maja 2000 r., V KKN 143/00 - , wyrok z 18 maja 2000 r., V KKN 80/00 - niepubl., wyrok z 30 sierpnia 2000 r., V KKN 263/00 - ), że posłużenie się dla oznaczenia używanego pojazdu autentycznymi tablicami rejestracyjnymi wydanymi dla oznaczenia innego pojazdu, nie stanowi ani przestępstwa określonego w art. 270 § 1 KK, ani też przewidzianego w art. 306 KK, gdyż sprawca zamienia tablice rejestracyjne, lecz ich nie podrabia, nie przerabia, nie używa tak podrobionych lub przerobionych tablic. Tablice rejestracyjne nie są także, w rozumieniu art. 306 KK, znakami identyfikacyjnymi pojazdu na równi z numerami nadwozia, czy silnika. Analizowane zachowanie może stanowić co najwyżej wykroczenie określone w art. 94 § 2 KW bądź w art. 97 KW w związku z art. 71 ust. 2 Prawa o ruchu drogowym. Oznacza to także, że nawet podrabianie i fałszowanie tablic nie jest przestępstwem, ponieważ w przepisach Kodeksu karnego mowa jest o znakach identyfikacyjnych, którymi tablice nie są. Mowa tu może być co najwyżej o wykroczeniu, polegającym na naruszaniu przepisów dotyczących ruchu drogowego (art. 97 Kodeksu wykroczeń). Co natomiast w przypadku kiedy zdjęcie jest dość wyraźne i mniej więcej widać, kto na nim jest? Otóż zgodnie z prawem - nic. Sąd mógłby w takiej sytuacji powołać biegłego antropologa, a ten w w 90% przypadków stwierdzi jedną z dwóch rzeczy: że osoby nie da się rozpoznać albo że się da, ale tylko z pewnym prawdopodobieństwem (niech to będzie nawet 95%). Sęk w tym, że prawo karne (w tym wykroczeniowe), interpretowane literalnie - nie pozwala nikogo skazać na podstawie prawdopodobieństwa, a więc de facto domniemania. Taka identyfikacja nie posiada bowiem najważniejszej cechy dowodu, którą jest pewność. Tym właśnie dowód różni się od uprawdopodobnienia - nie mówi on o pewnym prawdopodobieństwie wystąpienia danego zdarzenia, tylko stwierdza że miało ono miejsce na pewno. Zgodnie z procedurą nie jest możliwe skazanie kogokolwiek na podstawie jedynie uprawdopodobnienia, a wszelkie wątpliwości - choćby było ich 5% - muszą być rozstrzygane na korzyść obwinionego. Zwłaszcza, że opinia biegłego antropologa ograniczona jest tylko do osób poddanych próbie wytypowanych przez sąd lub wnioskowanych przez oskarżyciela publicznego, więc nie wyklucza, że może istnieć osoba będąca z rodziny lub otoczenia podejrzanego, która jeszcze bardziej jest podobna do wizerunku ujawnionego na zdjęciu – a każdy przecież przyzna, że członkowie rodziny mogą być bardzo podobni do siebie, a często to oni są w kręgu możliwych użytkowników pojazdu. Sęk w tym, że ograniczony czas (takie postępowanie się szybko przedawnia), koszty, błahość sprawy i nonszalancja prawna straży miejskiej czynią niemożliwym wiarygodne udowodnienie winy na podstawie fotografii przy stosowaniu umiejętnej obrony. Słowem: gdyby organy mandatowe stosowały się do uregulowań prawa - musiałyby odrzucać nie 50, ale ok. 97-98% zdjęć robionych przez fotoradary, zostawiając tylko te o najwyższej jakości, pozwalające na nie budzącą wątpliwości identyfikację przy założeniu, że nie popełniłyby innych błędów w pomiarach (o czym dalej). No dobrze. Załóżmy teoretycznie, że nie ma już wątpliwości co do sprawcy: za kierownicą siedział pan Kowalski. Pozostaje jednak zadać pewne podstawowe pytanie, na które wszelkie służby i niektóre sądy odpowiedzi już sobie same dawno udzieliły - czy raport z fotoradaru jest wiarygodnym dowodem na popełnienie wykroczenia? Odpowiedź jest jasna – NIE! I nie ma co do tego wątpliwości każdy kto zetknął się z techniką wykorzystywaną do produkcji i działania fotoradarów - np. czytając nasz artykule: Nie ma urządzeń nieomylnych, a nawet jeżeli są, to fotoradary z pewnością się do nich nie zaliczają. I sądy to wiedzą. Oczywiście nie polskie - tylko brytyjskie. Otóż po serii wyroków, każdy brytyjski fotoradar musi robić dwa zdjęcia - w ustalonym odstępie czasu. Na pojedynczym zdjęciu prędkości nie widać, ale na dwóch - już tak. Można określić ją na podstawie dystansu, pokonanego przez pojazd - w odniesieniu do znaczników na drodze. Polskim sądom i służbom możliwe błędy (a te zdarzają się często) - nie przeszkadzają, dominuje za to podejście, że skoro urządzenie dało taki wydruk - to tak musiało być. I na koniec ciekawostka - instrukcja fotoradaru Fotorapid CM mówi, że jego pomiary muszą być stale monitorowane przez operatora w celu wyeliminowania zjawiska podwójnego odbicia fal (występuje kiedy z przeciwka nadjeżdża inny pojazd - którego na zdjęciu widać nie będzie), a zdjęcia wykonane bez nadzoru nie mają wartości dowodowej. Jak widać sam producent stwierdza, że jego urządzenia nie są bezobsługowymi automatami. Dlatego każdemu przenośnemu Fotorapidowi zawsze towarzyszą strażnicy miejscy lub inspektorzy którzy nadzorują (lub nie, bo nikt tego nie kontroluje) pracę urządzenia przenośnego. Stąd proste pytanie: gdzie siedzi operator stacjonarnego radaru zainstalowanego w pudle na maszcie? Jak widać zdjęcie z fotoradaru powinno być uznawane przez sądy za niedopuszczalny materiał dowodowy z wielu względów, a wszystkie one są precyzyjnie określone w polskim prawie. Cóż to bowiem za dowód jeśli nie identyfikuje pojazdu w sposób przepisowy, nie identyfikuje sprawcy w sposób wystarczający, a pomiary prędkości których dokonuje nie są wiarygodne. doda jeszcze, że paradoksalnie zdjęcie na którym jest postać bardzo podobna do obwiniony może być podstawą do jego uniewinnienia przez sąd, wystarczy, że oskarżenie nie jest o wykroczenie drogowe (czyli z art. 92a kw – przekroczenie prędkości lub 92 par. 1 kw – wjazd na czerwonym świetle) ale o niewskazanie komu powierzył pojazd czyli z art. 96 par. 3 kw. Wyobraź sobie Czytelniku, że obwiniony wskazując na fotografię broni się tak: „Wysoki Sądzie, a kogo miałem wskazać jeśli nikomu nie powierzałem, bo jak widać na zdjęciu prawdopodobnie to ja kierowałem (choć pewności mieć nie mogę), a zgodnie z prawem nie muszę się samooskarżać? Czy aby uniknąć kary miałem kłamać, narażając się przy tym na odpowiedzialność za przestępstwo fałszywego oskarżenia o wykroczenie? Czy oskarżyciel publiczny stawiając mi zarzut i składając wniosek o ukaranie wykluczył na podstawie fotografii, że na pewno nie ja kierowałem? Skąd przekonanie, że powierzyłem pojazd komuś innemu i że zataiłem ta informację przed uprawnionym organem?” - po takiej logicznej argumentacji, bez szafowania paragrafami ale opartej na fotografii z fotoradaru obwiniony z art. 96 par. 3 kw powinien zostać przez sąd uniewinniony, bo jest to wystarczające uwolnienia z zarzutów ale za mało i brak czasu, by wytoczyć nowe postepowanie sądowe za inne wykroczenie. To jest jedno z kluczowych podstaw do obrony przed fotoradarami zawarte w naszej metodzie i naszych dokumentach, ważne jednak, by bronić się umiejętnie i niczego po drodze nie spieprzyć: Ps. Oczywiście fotoradary są bezprawne nie tylko z powodu zdjęć. W ogóle nie są przewidziane przez polskie prawo Fotoradarów przy drogach przybywa, zdjęcia kierowców robią też urządzenia w nieoznakowanych radiowozach, dlatego o mandat jest łatwiej. Przypominamy, jakie prawa ma kierowca w tej sytuacji i czy może się fotoradar Inspekcji Transportu DrogowegoDo końca roku Inspekcja Transportu Drogowego, która zarządza w Polsce systemem fotoradarów, ma dysponować prawie 380 urządzeniami rejestrującymi przekroczenia prędkości. Kolejne radary mają strażnicy miejscy. Zdjęcia pojazdom, których kierowcy łamią przepisy, od niedawna robią też urządzenia w nieoznakowanych radiowozach inspekcji. Jeżdżą one po całej przeciw kierowcom - fotoradary w nieoznakowanych radiowozachWarto więc poznać przepisy i procedury z związane z mandatami z fotoradarów. Oto, co może zrobić kierowca, gdy urządzenie zrobi zdjęcie pojazdowi, który prowadził.„Krokodylki" zdjęcia nie przysyłająStało się. Fotoradar przyłapał nas na przekroczeniu prędkości. Zdjęcie trafia do Centrum Automatycznego Nadzoru Nad Ruchem Drogowym przy Generalnym Inspektoracie Transportu Drogowego. Tam pracownicy sprawdzają czy jest dobrej jakości, odczytują numery rejestracyjne samochodu i w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców sprawdzają do kogo należy radiowozy inspekcji drogowej - oto ich numery rejestracyjnePotem do właściciela samochodu lub motocykla wysyłane jest pismo. Jest w nim informacja gdzie, kiedy i o ile przekroczyliśmy dozwoloną prędkość, typ fotoradaru, który je zarejestrował, numer świadectwa legalizacyjnego itp. Jest też informacja o wysokości mandatu i liczbie punktów karnych oraz dwa formularze do wypełnienia przez właściciela samochodu. Uwaga! GITD, czyli popularne „krokodylki" nie wysyła zdjęcia zrobionego przez Brak jest bowiem podstaw prawnych zobowiązujących nas do wysyłania zdjęcia wykonanego przez urządzenie rejestrujące. Zdjęcie de facto jest częścią gromadzonego materiału dowodowego, a ponadto żadne przepisy nie nakładają obowiązku rejestrowania wizerunku kierującego pojazdem. Proszę zauważyć, że gdyby taki przepis istniał, niemożliwym stałoby się egzekwowanie odpowiedzialności wobec motocyklistów – wyjaśnia Jan Mróz, rzecznik prasowy Generalnego Inspektoratu Transportu Drogowego w fotografii można się natomiast domagać składając wizytę w siedzibie GITD w Warszawie, kiedy chcemy wyjaśnić sprawę. Na fotografii powinien być samochód z widocznym numerem rejestracyjnym. Inspektorzy przekonują natomiast, że widoczna nie musi być już twarz Zgodnie z prawem to na właścicielu samochodu ciąży obowiązek wskazania kierowcy – mówi Jan tłumaczą też, że gdyby tak nie było, istniałoby spore pole do nadużyć. Według nich siedzący za kierownicą mogą na przykład zasłonić twarz opuszczając zasłonkę przeciwsłoneczną, ubrać duże okulary przeciwsłoneczne, jechać w kominiarce, masce wskazania kierowcy na właściciela pojazdu nakłada kodeks drogowy (art. 78 ust. 4 ), a karę przewiduje kodeks wykroczeń (art. 96 ust. 3 ). Innego zdania był ostatnio Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa, który uznał, że Inspekcja Transportu Drogowego, obsługująca fotoradary przy głównych trasach, nie ma prawa karać właściciela auta za przekroczenie prędkości, jeśli zdjęcie z fotoradaru jest nieczytelne. Nie może też karać kierowcy, który w związku z tym nie potrafi powiedzieć, kto prowadził samochód w momencie zrobienia tego zdjęcia. Ale orzeczenie w tej sprawie jest chciał płacić za nieczytelne zdjęcie z fotoradaru, wygrał w sądzieTak wypełniamy formularze z Generalnej Inspekcji Transportu DrogowegoDo właścicieli pojazdów, którym fotoradar zrobił zdjęcie, inspekcja wysyła informację o tym fakcie wraz z formularzem, który należy także: Oto wzór tego formularza do pobrania w pliku PDFNa formularzu GITD są trzy opcje do wyboru:- Oświadczenie nr 1 wypełnia osoba, która kierowała pojazdem w momencie zarejestrowania wykroczenia. Oświadczenie ma dwie opcje. Jeśli kierowca przyznaje się do winy i przyjmuje mandat oraz punkty karne, stawia znak X w kwadraciku w punkcie pierwszym. Następnie wypełnia formularz B. Zawiera on nasze dane osobowe np. imię i nazwisko, nasz numer pesel, numer prawa jazdy, datę i miejsce urodzenia, czy adres zamieszkania. Odsyłamy to na wskazany adres i po kilku dniach przychodzi do nas mandat. Po jego zapłaceniu sprawa jest ma też prawo do odmowy przyjęcia mandatu. Wówczas stawia znak X w kwadraciku w punkcie drugim. Wtedy jednak sprawa trafi do sądu. I w tym wypadku wypełniamy formularz B, dodatkowo wypełniając rubrykę „miejsce zatrudnienia". Musi się jednak liczyć z tym, że kara za złamanie przepisów nałożona przez sąd może sięgnąć nawet 5 tys. jest kierowana do sądu rejonowego właściwego dla miejsca popełnienia wykroczenia, czyli dla gminy na terenie które stoi także Oto wzór wypełnienia oświadczenia nr 1 w pliku PDF- Oświadczenie nr 2 wypełnia właściciel pojazdu, który w momencie zrobienia zdjęcia nie siedział za kierownicą. W takim przypadku wskazuje on jednak osobę, która prowadziła pojazd, lub której pożyczył samochód bądź motocykl. W takim przypadku w części B wpisujemy dane osoby, której pożyczyliśmy także Oto wzór wypełnienia oświadczenia nr 2 w pliku PDF- Oświadczenie nr 3 wypełniamy natomiast kiedy odmawiamy wskazania osoby, która w momencie zrobienia zdjęcia, kierowała samochodem czy motocyklem. Takie postępowanie jest wykroczeniem, karanym mandatem, nakładanym przez ITD lub grzywną przez tym wypadku mamy do wyboru dwie opcje. Jeśli postawimy znak X przy punkcie pierwszym oznacza to, że to my przyjmujemy mandat. Zgodnie z prawem policja, inspekcja, czy straż miejska może za to wykroczenie nałożyć maksymalnie 500 zł mandatu. Uwaga! Nie ma natomiast żadnych punktów karnych. To furtka dla kierowców, którzy obawiają się zatrzymania prawa jazdy, bo zgromadzili na swoim koncie zbyt dużą liczbę punktów pojazdu może też odmówić przyjęcia tego mandatu. Wtedy sprawa trafia do sądu właściwego dla miejsca popełnienia wykroczenia, który ustala, kto je popełnił. Maksymalna grzywna to 5 tys. zł. Wówczas stawiamy znak X przy punkcie drugim. W obu przypadkach wypełniamy też formularz także Oto wzór wypełnienia oświadczenia nr 3 w pliku PDFCo robić, gdy dostaniesz mandat od straży miejskiejProcedury straży miejskich i gminnych są bliźniaczo podobne, do tych stosowanych przez ITD. Choć strażnicy z reguły do informacji o popełnieniu wykroczenia załączają zdjęcie z fotoradaru. Właściciel samochodu czy jednośladu, który sfotografowano przy przekraczaniu prędkości musi wypełnić taki sam formularz jak ten, który wysyłają Inspektorzy Transportu mandatuZgodnie z kodeksem wykroczeń mandat jest przedawnia się po roku od popełnienia wykroczenia. Chyba, że sprawa trafiła do sądu - musi on zakończyć postępowanie w ciągu dwóch lat od momentu złamania prawa. Odwołanie się do mandatu - kiedy jest możliweW razie jakichkolwiek wątpliwości lepiej nie przyjmować mandatu. Jeśli kierowca zgodzi się na ukaranie, będzie to traktowane jak przyznanie się do winy. Odwołanie do sądu nie będzie miało wtedy praktycznie sensu. W tej sytuacji bowiem mandat może być uchylony, tylko jeśli został nałożony za czyn, który nie jest na zdjęciu, które nam przesłano są dwa lub więcej samochodów, mamy podstawę, by nie przyjąć mandatu. W takiej sytuacji nie ma bowiem pewności, które z aut przekroczyło prędkość. Trzeba też przyjrzeć się uważnie zdjęciu, gdyż zdarza się, że są specjalnie kadrowane, tak aby wyeliminować z nich drugi taki jednak jest widoczny po dokładniejszym ich obejrzeniu. Zanim zapłacimy mandat, warto także sprawdzić datę ważności świadectwa legalizacji fotoradaru, który uwiecznił nasz pojazd na zdjęciu. Daty można sprawdzić na stronie internetowej Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego albo w straży miejskiej lub gminnej, która chce nas Krzemiński: adwokat z Katowic:- Fakt jest taki, że na naszych drogach pojawia się coraz więcej fotoradarów i od tego nie uciekniemy. Pamiętajmy jednak, że jeśli już dostaniemy informację o tym, że zostaliśmy przyłapani na wykroczeniu, mamy prawo nie przyjąć mandatu. Jednak udowodnienie swoich racji przed sądem jest niezwykle trudne. Z praktyki wiem, że sądy zazwyczaj stają po stronie policji, straży miejskiej lub Inspekcji Transportu Drogowego. Trzeba mieć naprawdę mocne argumenty. Po pierwsze, jeśli nie dostaniemy zdjęcia dokumentującego wykroczenie warto poprosić o jego okazanie. I na przykład kiedy na fotografii będą dwa samochody możemy odmówić przyjęcia mandatu. Można też prosić o okazanie legalizacji sprzętu pomiarowego, ale z praktyki wiem, że zazwyczaj jest ona aktualna. Sporo zamieszania w ostatnim czasie wywołała sprawa adwokata z Warszawy, który wygrał w sądzie z Inspekcją Transportu Drogowego, po tym jak nie powiedział, kto kierował jego samochodem w chwili popełnienia wykroczenia. Orzeczenie jest ciekawe, choć nieprawomocne. Sam jestem ciekawy, jak to się skończy, bo przepis mówi jasno, że właściciel samochodu musi powiedzieć komu go pożyczył. Z drugiej strony może przecież nie pamiętać, ma przecież takie prawo. Zwłaszcza kiedy samochód jest firmowy, korzysta z niego wiele osób, a na przykład nie jest prowadzona ewidencja, kto i kiedy nim jeździ. Sławomir DragułaZamieszczone powyżej formularze w plikach PDF pochodzą ze strony internetowej Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego**Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera Większość polskich kierowców przekracza dozwoloną prędkość. Zdjęcia z fotoradarów i mandaty często trafiają do naszych domów. Kiedy warto oddać sprawę do sądu? Czy straż miejska ma prawo do używania fotoradarów? Odpowiadamy w naszym zdjęcie z fotoradaru - czy i jak można się od nich odwołać?Kierowca może odwołać się od mandantu karnego od sądu, a właściwie wystąpić o jego uchylenie. W większości przypadków - np. przy przekroczeniu prędkości, wyprzedzaniu na ciągłej, czy wjechaniu na skrzyżowanie na czerwonym świetle - nie ma to sensu. Mandat bowiem może zostać uchylony tylko wtedy, jeśli został nałożony za czyn nie będący jak bezpiecznie jeździć po rondach - poradnikMandat to rzecz święta Przyjmując od policjanta czy strażnika miejskiego mandat, przyznajemy się do winy, potwierdzając tym samym, że popełniliśmy wykroczenie i akceptujemy wysokość kary. A wtedy trzeba mandat mamy wątpliwości, co do wysokości grzywny lub czy popełniliśmy wykroczenie, nie przyjmujmy mandatu. Wtedy nasza sprawa trafi do sądu i to on zadecyduje o wysokości kary lub z kary zrezygnuje. Ale może też zasądzić grzywnę w wysokości proponowanej przez policjanta, plus koszty sądowe. W tej sytuacji kierowca nie uniknie także punktów karnych. Wniosek? Jeśli jesteśmy przekonani, że jesteśmy winni, trzeba mandat karny może być uchylony tylko w przypadku, gdy grzywnę nałożono za czyn nie będący wykroczeniem - tak stanowi prawo (kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia).Pamiętajmy też, że policjant zawsze ma obowiązek pouczyć nas o przysługującym nam prawie do odmówienia przyjęcia mandatu karnego. A także, że wtedy sprawa trafi do sądu. Podobną informację muszą przekazać także funkcjonariusze innych służb, uprawnionych do wystawiania mandatów z fotoradaru - kiedy jest nieważne?Fotografia wykonana przez fotoradar może być dowodem popełnienia wykroczenia i tym samym podstawą do nałożenia mandatu, o ile spełnia pewne wymagania. A te, szczególnie w przypadku urządzeń straży miejskiej, nie zawsze są Na zdjęciu z fotoradaru musi być widoczny numer rejestracyjny auta. Ale niekoniecznie tablicy rejestracyjnej, pamiętajmy też o numerze znajdującym się na szybie. Przypomnijmy również, że nie wolno zasłaniać tablic rejestracyjnych. Grozi za to 100 zł Na fotografii nie mogą być widoczne dwa samochody, jadące obok siebie. 3. Do zdjęcia powinna być dołączona kopia świadectwa legalizacyjnego fotoradaru a raczej jego Nie dostaniemy mandatu, o ile od wykroczenia minął Policja i straż miejska mają 180 dni od daty wykonania zdjęcia na wystawienie mandatu. Po tym terminie o grzywnie może zadecydować jedynie sąd. Dlatego warto zwrócić uwagę, kto nas którekolwiek z powyższych wymagań nie jest spełnione, warto nie przyjąć mandatu i oddać sprawę do sądu. Kierowca ma na to 7 dni od daty otrzymania przesyłki poleconej ze zdjęciem i wskazania kierowcyOd początku roku obowiązuje przepis art. 96, par. 3 Kodeksu wykroczeń, który przewiduje, że o ile właściciel pojazdu nie wskaże osoby, która prowadziła pojazd, to może on zostać ukarany grzywną. Nawet do 5 tys. więc może zrobić właściciel auta, o ile faktycznie nie rozpoznaje osoby kierującej jego autem. Sytuacja taka może mieć miejsce np. pojazdem jeździ trzech synów, a mandat trafił do właściciela po kilku miesiącach. Możemy jako właściciel zapłacić, ale możemy też odmówić przyjęcia mandatu. Kierowca ma na to 7 dni o daty otrzymania zdjęcia z fotoradaru i sprawa trafi do sądu rejonowego. Niestety odpowiedniego do miejsca popełniania wykroczenia, a nie zamieszkania kierującego. To może oznaczać, że na rozprawę trzeba będzie przejechsać kilkaset kilometrów. Sąd może wezwać na świadków rodzinę właściciela straży miejskiej Od początku stycznia 2011 r. w zakresie używania fotoradarów, strażnicy miejscy i gminni mają szersze uprawnienia. Mogą zatrzymywać i kontrolować kierowców, a także wystawiać mandaty na podstawie zdjęć z fotoradarów - chociaż nie Straż miejska może ustawiać swoje radary na drogach gminnych, powiatowych, wojewódzkich oraz krajowych, ale tylko w obszarze Miejsca, gdzie odbywa się kontrola prędkości powinny być uzgodnione z komendantem powiatowym czy miejskim Jeśli straż miejska zleciła obsługę fotoradarów firmie zewnętrznej, to prawo do nakładania mandatów mają jedynie Straż miejska może korzystać także z fotoradaru umieszczonego w pojeździe. Ale nie może on być w ruchu. Część z tych uprawnień jest jednak martwa, bo na razie brak przepisów określających zasady oznakowania miejsc pomiaru prędkości. Dlatego strażnicy miejscy mogą wystawiać kary tylko za wykroczenia zarejestrowane przez urządzenia umieszczone na słupach w specjalnych skrzynkach, przed którymi stoją znaki D-51 (niebieskie z napisem "kontrola prędkości - fotoradar").Nie mogą natomiast korzystać z radarów przenośnych, ustawianych na trójnogu czy montowanych w samochodzie. Brakuje bowiem rozporządzenia, regulującego sposób oznakowywania takich miejsc. Prace nad tym dokumentem już trwają, dlatego strażnicy niedługo powrócą na pobocza ukarać mandatem może także straż leśna na terenach leśnych, straż graniczna oraz inspekcja transportu drogowego (obie służby na terenie całego kraju). Ta ostatnia od lipca będzie mogła także mierzyć prędkość pojazdów i karać za nadmierną WachnikPolecane ofertyMateriały promocyjne partnera Mandaty, wykroczenia Zdjęcie z fotoradary - jak uniknąć punktów? Indywidualne porady prawne Autor: Marta Wawrzyniak • Opublikowane: 2019-01-14 • Aktualizacja: 2021-07-16 Mam pytanie dotyczące mandatu z fotoradaru za przekroczenie prędkości. Jeżeli na zdjęciu z fotoradaru widać dobrze twarz kierowcy, czy można wybrać w oświadczeniu trzecią opcję – czyli mandat 500 zł bez punktów karnych? Jak wygląda to w praktyce? Czy w Instytucie Transportu Drogowego sprawdza się takie zdjęcia, czyli kto na nich jest, wraz z oświadczeniami i mogą nie zaakceptować zadeklarowanej opcji kierowcy? Czy też skupiają się tylko na tym, co jest wybrane w oświadczeniu? Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie. Niewskazanie kierującego widocznego na zdjęciu z fotoradaru Zgodnie z zamysłem twórców procedury dotyczącej karania za wykroczenia drogowe utrwalone za pomocą fotoradarów, jeżeli Pani była kierowcą samochodu, to powinna Pani wypełnić oświadczenie numer 1. Należy jednak mieć na uwadze, że nikt nie może Pani zmusić do tego, aby „doniosła” na samą siebie. Jest to niezgodne z zapisami samej Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej – w art. 42 ust. 2 zd. 1 znajdujemy zapis: „Każdy, przeciw komu prowadzone jest postępowanie karne, ma prawo do obrony we wszystkich stadiach postępowania.”. Z tego wynika Pani prawo do niewskazywania siebie jako sprawcy wykroczenia. Oświadczenie o przyjęciu mandatu bez punktów karnych Decydując się na wypełnienie formularza nr 3, złożyłaby Pani oświadczenie następującej treści: „Oświadczam, że pojazd, którym popełniono wykroczenie opisane w raporcie, nie był w tym czasie używany wbrew mojej woli i wiedzy przez nieznaną mi osobę, czemu nie mogłem(am) zapobiec (chodzi o przypadki, w których np. pojazd był skradziony). Oświadczam również, że nie wskażę, komu powierzyłem(am) pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie wskazanym w raporcie, mimo że jako właściciel / posiadacz* pojazdu jestem do tego obowiązany(a). 1. W związku z powyższym, pouczony(a) o przysługującym mi prawie do odmowy przyjęcia mandatu karnego, wyrażam zgodę na przyjęcie mandatu w wysokości [KWOTA_MANDATU] zł za czyn określony w art. 96 § 3 Kodeksu wykroczeń. (wykroczenie to nie jest punktowane)” Niewskazanie kierowcy a fałszywe zeznania Analizując szczegółowo treść oświadczenia, należy zauważyć, iż podpisanie go nie spowoduje złożenia przez Panią żadnych fałszywych oświadczeń. Sprowadza się ono do potwierdzenia, iż samochód nie został Pani skradziony, że zna Pani treść art. 96 § 3 Kodeksu wykroczeń oraz że odmawia Pani wskazania kierującego pojazdem. Jak to wygląda w praktyce? Odnosząc się do kwestii praktycznych, procedura postępowania po wypełnieniu przez Panią oświadczenia istotnie się różni, w zależności od tego jakiej dokona Pani deklaracji. Kluczowy jest jednak nie wybór pomiędzy numerem oświadczenia, ale decyzja dotycząca przyjęcia mandatu. Jeżeli bowiem wskaże Pani siebie lub odmówi wskazywania kierującego i zaznaczy Pani drugą opcję, czyli odmowę przyjęcia mandatu – sprawa zostanie skierowana do sądu. W takim wypadku na pewno dojdzie do weryfikowania zdjęcia wykonanego przez fotoradar. Natomiast przyjęcie mandatu, czy jako kierujący, czy właściciel pojazdu odmawiający wskazania kierującego, zwykle kończy postępowanie w sprawie. Decyzja jednak o zakończeniu postępowania należy do organu i jest to kwestia uznaniowa, a wizerunek osoby łatwo ustalić. Może się zatem tak zdarzyć, że urzędnik po otrzymaniu Pani oświadczenia stwierdzi, że nie może go zaakceptować i postanowi nałożyć na Panią zarówno mandat, jak i punkty karne. Nie jest to jednak częsta praktyka i zależy od osoby prowadzącej sprawę. Przy najgorszym scenariuszu mandat karny w oparciu o Pani oświadczenie nr 3 nie zostanie Pani wystawiony, a więc nie będzie Pani dwukrotnie ukarana. Jeśli masz podobny problem prawny, zadaj pytanie naszemu prawnikowi (przygotowujemy też pisma) w formularzu poniżej ▼▼▼ Indywidualne porady prawne

mandat z fotoradaru oświadczenie nr 3